czwartek, 22 listopada 2012

Ile kosztuje konto za 0 zł?


Wydawałoby się logiczne, że skoro reklama kusi założeniem konta osobistego za 0 zł, to jego założenie i obsługa nic nas nie kosztuje. Rzeczywistość jednak jak zwykle mieści się między wierszami albo gdzieś, gdzie jej nie widać, bo napisana małym drukiem... W artykule dla PRNEWS.PL Zuzanna Brud docieka, ile tak naprawdę kosztują konta osobiste w różnych bankach i gdzie spodziewać się można dodatkowych opłat i niespodzianek z nimi związanych. 

fot. Thinkstock

Dla kogo bezpłatne konto osobiste
Na darmowe konto osobiste najczęściej mogą liczyć osoby małoletnie (do 18 roku życia), studenci i osoby w wieku do 30 lat. Dużą szansę na rachunek za 0 zł mają też internauci. Kilkadziesiąt przykładów produktów standardowych i dedykowanych wybranym grupom klientów zestawiono w tabeli. 




Przykłady bezpłatnych* kont osobistych
Bank Nazwa konta Typ konta Opłata za prowadzenie konta Oproc. konta Przykładowe opłaty 
Alior SyncKonto osobiste dla internautów 0 zł 0,10% 5 zł – przelew w bankowości telefonicznej lub w Wirtualnym Oddziale na rachunek osoby trzeciej w Alior Sync lub do innego banku w Polsce 
Bank BGŻePlan dla internautów 0% 5 zł – wpłata gotówkowa 
Konto Plus 2 zł – wypłata gotówkowa 
BNP Paribas Pakiet S standard 0% 0,50 zł – internetowy przelew zewnętrzny 
BZ WBK Konto<30 span="span"> dla młodych (do 26 lat) 0% 0,50 zł – polecenie zapłaty zewnętrzne 
Bank BPHLubię to! konto dla internautów 0,01% 8,99 zł – wypłata gotówkowa w kasie 
Cool konto dla dzieci 6,99 zł – przelewy wewnętrzne w oddziale 
Bank MillenniumKonto Internetowe dla internautów 0% 9 zł – przelew w oddziale 
Bank Pekao Eurokonto Kieszonkowedla dzieci 0,01% 0,50 zł – przelew internetowy 
Eurokonto Intro dla młodych 0,20 zł – wysłanie przez bank kodu SMS 
Eurokonto Net dla internautów 1,99-3,98 zł – opłata za kartę 
Bank Pocztowy Pocztowe Konto Standard standard 0% 4 zł – opłata za kartę 
Pocztowe Konto Nestordla seniorów 
Credit Agricole1 Konto dla młodych (do 27 lat) 0% 2 zł – opłata za kartę (jeżeli nie dokonano transakcji gotówkowych na kwotę 100 zł) 
Deutsche Bank PBCdbNET dla internautów 0% 3 zł – realizacja przelewu przez Teleserwis 
db Smart dla dzieci 1,50 zł – realizacja zlecenia stałego zew. w banku 
db Open standard 1,50 zł – realizacja zlecenia stałego zew. w banku 
Eurobank Standard standard 0% 1,95-2,45 zł – opłata za kartę 
Getin Online Konto Skarbonkowedla internautów 0% 4,99 zł – przelew za pośrednictwem Contact Center 
Konto Swobodne 
ING Bank Śląski Konto z Lwem Direct dla internautów 0% 9 zł – wpłata i wypłata gotówkowa w oddziale 
Inteligo Konto prywatne dla internautów 0% 4 zł – usługa „Bankomaty bez granic” 
Meritum Bank Konto Junior dla dzieci 1% 1 zł – realizacja polecenia zapłaty 
Konto Zarabiające standard 0-1% 
mBank e-Konto (bez pakietu) standard 0% 1 zł – miesięczna opłata za korzystanie z polecenia zapłaty (internet) 
PKO BP Pierwsze Konto dla dzieci 0,01% 8 zł – przelew zewnętrzny w oddziale 
Konto dla Młodych dla młodych (do 26 lat) 1-2 zł – przelew zewnętrzny w urządzeniach samoobsługowych 
Raiffeisen Bank Polska Konto Standard standard 0% 7 zł – opłata za kartę 
Konto Comfort Direct dla internautów 5 zł – przelew zewnętrzny w oddziale 
Toyota Bank Konto Click dla dzieci i młodych (od 13 do 24 lat) 5,25% 1 zł – opłata za kartę 
VW Bank Direct Konto e-direct (pakiet standard) dla internautów 0,10% 2 zł – ustanowienie polecenia zapłaty 
* bezpłatne konto - pozbawione opłaty za otwarcie i prowadzenie; 
Źródło: opracowanie własne na podstawie tabel opłat i prowizji. 

Bezpłatne konto, dodatki już nie

Mimo że bank nie każe sobie płacić za prowadzenie konta, nie oznacza to, że nie pobierze innych opłat. Praktyka pokazuje, że do darmowego konta bardzo często oferowane są płatne już karty debetowe. Ponadto banki pobierają opłaty i prowizje za wpłaty i wypłaty gotówki w placówkach banku. Odpłatne mogą być również operacje dokonywane przez internet – przelewy czy zlecenia stałe. 


Lista bezpłatnych kont osobistych jest więc długa tylko na pierwszy rzut oka. Zanim jednak wybierzemy któryś z produktów, warto zastanowić się do czego ma nam służyć i czy potrzebujemy do niego karty płatniczej. Może się bowiem okazać, że dla klienta o konkretnym profilu, aktywności i potrzebach tańszym rozwiązaniem niż konto za 0 zł będzie któryś z rachunków bezpłatnych dopiero po spełnieniu pewnych warunków. 

Konto do rozliczania, nie do oszczędzania

Większość bezpłatnych ROR-ów to dobry sposób na przechowywanie środków, ale już nie na ich oszczędzanie. Oprocentowanie kont osobistych jest znikome – zazwyczaj kształtuje się na poziomie ok. 0,10%. Dlatego dla oszczędzających lepszym rozwiązaniem będą konta oszczędnościowe i lokaty bankowe. 


Oprócz kont rzeczywiście pozbawionych opłat za prowadzenie, wiele banków szeroko reklamuje również inne rachunki jako darmowe produkty. Trzeba jednak uważać, bo w niejednym przypadku obniżenie opłat do poziomu 0 zł będzie od klienta wymagało spełnienia dodatkowych warunków: zagwarantowania wpływów, utrzymania na rachunku określonego salda czy rozliczenia określonej liczby lub łącznej kwoty transakcji bezgotówkowych dokonanych kartą wydaną do rachunku. 


Źródło: PRNEWS, Zuzanna Brud

poniedziałek, 19 listopada 2012

Organizujemy ferie przez internet - bezpiecznie

Jak bezpiecznie opłacić wyjazd i ominąć kolejki na stokach kupując skipass w Internecie, w dodatku oszczędzając?

Płatności kartą. Skutecznym zabezpieczeniem w sytuacji, gdy za wyjazd płacimy dowolną kartą płatniczą, jest tzw. chargeback.  - Mechanizm ten umożliwia zwrot pieniędzy w przypadku niedotrzymania warunków umowy po stronie sprzedającego, czyli np. w sytuacji, gdy pokój hotelowy okaże się inny niż w opisie oferty lub wyjazd zostanie odwołany - mówi Adrian Witkowski, Compliance Manager PayU SA. - Oczywiście najpierw należy podjąć kroki wyjaśnienia sprawy z podmiotem, na rzecz którego dokonaliśmy płatności, ale jeśli nie wykaże on woli współpracy, po złożeniu pisemnej reklamacji pieniądze zwróci bank, a sam później będzie dochodził dalszych roszczeń - wyjaśnia.

Promocje w sieci. Niezależnie od tego, czy wybieramy się na narty czy snowboard, jeszcze przed wyjazdem zadecydujmy, co będzie bardziej opłacalne: zakup sprzętu nowego, używanego (np. na giełdzie czy portalu ogłoszeniowym, takim jak Tablica.pl) czy wypożyczenie na miejscu. Koszt zakupu zestawu snowboardowego, składającego się z butów, wiązań i deski to ok. 2 000-2 500 złotych, a zakup pełnego sprzętu narciarskiego to wydatek rzędu od 1 300 do 2 000 złotych. Już teraz warto rozejrzeć się w sieci za przecenionymi często nawet o 50 proc. nartami czy deską z zeszłorocznych edycji. Obecnie promocyjne ceny oferują niemal wszystkie sklepy internetowe: snowsport.pl, supersklep.pl, skiteam.pl.

Kupując w sieci, warto mieć świadomość podstawowych praw obowiązujących w handlu internetowym: 
- Jeśli spodnie narciarskie okażą się za ciasne, a buty na snowboard za duże, możemy zrezygnować z zakupu i zwrócić towar. Mamy na to 10 dni licząc od daty otrzymania przesyłki i nie musimy swojej decyzji w żaden sposób uzasadniać, a sprzedawca jest zobowiązany do zwrotu pieniędzy - informuje Adrian Witkowski z PayU.

Skipass z sieci. Aby skorzystać z wyciągu narciarskiego, a tym samym ze stoku należy wykupić karnet zjazdowy, zwany skipassem. Ten ostatni niestety generuje zazwyczaj najwyższe koszty związane z pobytem na feriach zimowych, nawet kilkaset złotych za tydzień zjazdów. Nowością na polskim rynku jest w tym roku możliwość zakupu skipassu przez Internet, do wielu ośrodków narciarskich w Polsce. Dzięki temu unikamy długich kolejek do kas, a co więcej kupując karnet wcześniej możemy znacznie obniżyć koszty.

Oferty first minute, dostępne w tej chwili w serwisie, idą w parze ze zniżkami nawet do 40 procent. - Im bliżej sezonu, tym rabat będzie się nieco zmniejszał, zawsze jednak e-skipass będzie tańszy, niż ten kupiony bezpośrednio na stoku - mówi Adam Bral, współwłaściciel E-skipass.pl.

Jak zakupić karnet narciarski za pośrednictwem w sieci? Po wejściu na E-skipass.pl wybieramy ośrodek na mapie oraz rodzaj karnetu pod względem ilości dni pobytu. Transakcja zakupu skipassu odbywa się w całości online, a operatorem płatności internetowych jest PayU, obsługujące m.in. transakcje na Allegro. Obecnie można już kupować karnety do takich ośrodków, jak np.: Karpacz Biały Jar, Wisła, Koninki, Czarna Góra, Palenica Ustroń, Śnieżnica, Zieleniec czy Beskid.

Ubezpieczenia. Warto pamiętać o ubezpieczeniu na stoku może się zdarzyć np. nieszczęśliwy wypadek. W polskich górach przeprowadzenie akcji ratunkowej jest bezpłatne, jednak warto pamiętać, że szusując na stokach w Czechach czy Słowacji, trzeba obowiązkowo wykupić ubezpieczenie.


Noclegi przez Internet. Ceny noclegów w Polsce kształtują się w granicach od 40 do 100 złotych za osobę. Im bliżej stoku, tym ceny są wyższe. Aby uniknąć samodzielnego wyszukiwania wolnych miejsc noclegowych np. w Karpaczu czy Zakopanem, warto skorzystać z agregatorów hoteli, które od razu sprawdzają dostępny termin oraz wyświetlają cenę (Booking.com, HRS.pl).

W wyszukiwarce na stronie wpisujemy miejsce docelowe, możemy również określić standard hotelu oraz cenę, jaką jesteśmy skłonni zapłacić. Serwis wyszukuje dla nas te ośrodki, które dysponują wolnymi miejscami. Co więcej, możemy od razu zarezerwować nocleg, bez kontaktu z hotelem. Gwarancją rezerwacji jest najczęściej podanie numeru karty płatniczej.

Agregatory ofert hoteli to również idealne rozwiązanie dla osób, które samodzielnie organizują zimowe wakacje za granicą, np. w Austrii czy we Włoszech. Wybierając ośrodek, należy opłacić pobyt przez Internet, a na miejscu okazać wydrukowane potwierdzenie. Cena za pobyt może być różna w zależności, czy wybierzemy np. opcję noclegu ze śniadaniem. Warto pamiętać również, że dodatkowe koszty może generować zamówienie tzw. Ski Taxi czy Ski Busu, gdy nasz hotel będzie znajdował się daleko od stoku. W tej sytuacji spacer z ciężkim sprzętem na stok nie wchodzi w grę.

Źródło: PayU SA

Eko-dopłaty zamiast Rodziny na Swoim

Tylko do końca 2012 r. składać można wnioski kredytowe w ramach programu Rodzina na Swoim. W 2013 r. 50 tys. zł dopłaty będzie można uzyskać, budując na kredyt  dom energooszczędny. W przypadku zakupu eko-mieszkania dopłata wyniesie 16 tys. zł. 

Dom spełniający normy tzw. budynku pasywnego zużywa na ogrzewanie do 15 kWh/m2energii w ciągu roku. To niemal 10-krotnie mniej od standardowego. Ekologiczny dom to zatem nie tylko moda, ale i realne oszczędności. Pozostaje jednak problem wybudowania takiego domu, bo w polskich realiach może to być nawet 30 proc. więcej niż w przypadku konwencjonalnej budowy. Szansą dla osób zainteresowanych takimi rozwiązaniami jest projekt dopłat opracowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który na krzewienie idei ekologicznego budownictwa chce przeznaczyć 300 mln zł, co ma pomóc w dofinansowaniu budowy lub zakupu ok. 12 tys. domów i mieszkań.













Rozwiązanie jest kierowane do osób fizycznych, które budują dom lub kupują mieszkanie (od dewelopera lub od spółdzielni mieszkaniowej) na kredyt. Dotacja będzie wypłacona jako częściowa spłata kredytu bezpośrednio na rachunek techniczny kredytu, ale dopiero po zakończeniu budowy i uzyskaniu pozytywnej weryfikacji energooszczędności. Osoby kupujące mieszkanie za gotówkę nie będą miały możliwości uzyskania dopłat. Można jednak wziąć tylko część kredytu, a resztę sfinansować ze środków własnych. Ważne, by jego wysokość przekraczała kwotę dopłaty.

NFOŚiGW prowadzi już rozmowy ze Związkiem Banków Polskich i w grudniu ma zostać opublikowana lista współpracujących przy projekcie instytucji. Przy finansowaniu dopłat do zakupu kolektorów słonecznych z Funduszem współpracowały Bank Ochrony Środowiska, Credit Agricole, Bank Polskiej Spółdzielczości i inne banki spółdzielcze. NFOŚiGW przewiduje, że przy dopłatach do kredytów na energooszczędne i pasywne domy i mieszkania lista ta będzie znacznie dłuższa. Banki będą miały kilka miesięcy na przygotowanie procedur i oferty kredytowej, Fundusz chce, by program zaczął działać w pierwszym kwartale 2013 roku wcześniej poznamy szczegółowe zasady działania programu. Ma on być realizowany przez najbliższych sześć lat.

Wysokość dopłaty będzie uzależniona od rodzaju budynku (dom czy mieszkanie) oraz od poziomu jego energooszczędności (definiowanego jako ilość energii potrzebnej na ogrzanie metra kwadratowego budynku przez rok) i spełnienia kilku innych warunków (dot. m.in. sprawności instalacji grzewczej i przygotowania wody użytkowej). Występują dwa poziomy energooszczędności. Budynek potrzebujący na ogrzewanie do 15 kWh/m2 energii w ciągu roku to budynek pasywny. Dla takiego domu będzie można otrzymać 50 tys. zł dopłaty, a kupując mieszkanie w budynku pasywnym dopłata wyniesie 16 tys. zł. Spełniając mniej restrykcyjne wymaganie dot. budynku energooszczędnego (do 40 kWh/m2) otrzymamy 30 tys. zł dla domu i 11 tys. zł dla mieszkania.

Co ważne, kredyt z dopłatą będzie można otrzymać także, jeśli inwestycja rozpoczęła się przed wprowadzeniem programu w życie, pod warunkiem spełnienia wymagań technicznych zdefiniowanych przez Fundusz (ich szczegóły mają zostać opublikowane przed końcem listopada). Zarówno projekt budynku jak i jego wykonanie będzie musiało zostać sprawdzone przez tzw. weryfikatora. Tu trzeba przygotować się na wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Jeśli deweloper (lub spółdzielnia mieszkaniowa) będzie chciał sprzedawać mieszkania z dopłatami będzie musiał uzyskać potwierdzenie realizacji założeń technicznych. Lista zaakceptowanych inwestycji będzie publikowana na stronie internetowej Funduszu.


Źródło: Open Finance, Marcin Krasoń